W jednym z ostatnich wpisów na swoim blogu Carlos Enrique Ortiz odnosi się do wyników ankiety przeprowadzonej na grupie Amerykanów. Ankieta ta sprawdzała, jakie są odczucia ludzi odnośnie personalizowania sieci na podstawie zebranych danych o użytkownikach. Z ankiety wynika, że podan 60% Amerykanów ma nadal przed tym spore obawy. Enrique twierdzi, że wynika to z faktu złego przedstawienia użytkownikom sytuacji. Zamiast informować ich co mogą zyskać, wiedzą tylko jakie będą czynności pośrednie, czyli zbieranie danych na ich temat.
O co tak na prawdę chodzi w spersonalizowanej sieci?
Spersonalizowana sieć (pozwoliłem sobie dość mocno uogólnić pojęcie), to sieć, która jest dostosowana do naszych potrzeb i oczekiwań. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o ustawienie sobie kolorów jakiejś tam strony, ale dużo bardziej dostosowane treści. Działających przykładów jest bardzo dużo, np. historia wyszukiwania w Google, czy reklamy adkontekstowe. Działania takie polegają na zapisywaniu śladu oglądanych stron, czy też dopasowywaniu pewnych treści. Przykładowo zapisując historię naszego wyszukiwania oraz stron, jakie odwiedziliśmy, można precyzyjniej dobierać wyniki wyszukiwania dla nowych fraz. Możliwe jest dostosowywanie treści wyświetlanych na stronie reklam, do tego, czym jesteśmy faktycznie zainteresowani.
Jaki jest tego koszt, a jaki z tego będzie zysk?
Kosztem jest zgoda na zapisywanie pewnych informacji na nasz temat. Tutaj większość osób ma pewne opory, ale często są one sprzeczne z zachowaniem tych osób. Z jednej strony boimy się, żeby ktoś zapisywał historię naszego wyszukiwania, a z drugiej strony „upubliczniamy” się bez żadnych oporów na różnych portalach społecznościowych, jak nasza-klasa.pl
Czy to faktycznie takie straszne, że ktoś zapamięta sobie informację, że szukaliśmy stron o fotografii?
Zysk natomiast może być znacznie większy. Uporządkowane wyniki wyszukiwania szybciej dostarczą nam oczekiwanego rezultatu. Łatwiej nam będzie znaleźć poszukiwane rzeczy. Reklamy zamiast być niewygodnym dodatkiem do stron staną się źródłem informacji o ciekawych produktach. Ciekawe treści i zdarzenia nie ominą nas, gdyż zostaną zaprezentowane razem z innymi informacjami, które oglądamy (i nie będziemy musieli ich specjalnie wyszukiwać).
Grunt to zachować zdrowy rozsądek – jeśli nie mamy nic do ukrycia, to nic złego nam raczej nie grozi
Na wszystko są odpowiednie regulaminy i regulacje prawne, a my jesteśmy tylko pojedynczymi użytkownikami z setek milionów innych użytkowników internetu.