W Krakowie spędziliśmy łączenie 5 dni – 2 na zwiedzanie, 2 na moje konferencje i po pół dnia na początku i na końcu na kwestie dojazdowo-organizacyjne.
W między czasie udało nam się zajechać do Wieliczki, pozwiedzać trochę stare miasto i Wawel. Dodatkowo w piątek, gdy ja siedziałem na konferencji dziewczyny odwiedziły aqua park.
Niestety z powodu pogody zwiedzanie było dość skromne – śnieg z deszczem, chlapa, mokro, zimno. I tak skończyło się to małym przeziębieniem Zuzy, a nie chcieliśmy bardziej przeginać. Zdecydowanie będziemy musieli wrócić do Krakowa latem (lub prawdziwą zimą). Poniżej kilka małych albumów zdjęć.