Nie ma jak nad morzem

W jeden z kolejnych majowych weekendów wybraliśmy się do Sopotu. Jak w Sopocie to do Koliby. Pierogi ruskie, kwas chlebowy, mniam. A do tego bardzo miłe wspomnienie – to w Kolibie dowiedziałem się (już prawie 3 lata temu), że zostanę tatusiem :)

Po jedzonku obowiązkowy spacerek plażą.

A na dzień dziecka ponownie morze. Najpierw Gdynia, skwer Kościuszki. Dużo atrakcji dla dzieci. A potem do Rewy, na smaczną rybkę i trochę na plaże pomoczyć nogi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>