Nie ma jak nad morzem
Lipiec 10th, 2009
W jeden z kolejnych majowych weekendów wybraliśmy się do Sopotu. Jak w Sopocie to do Koliby. Pierogi ruskie, kwas chlebowy, mniam. A do tego bardzo miłe wspomnienie – to w Kolibie dowiedziałem się (już prawie 3 lata temu), że zostanę tatusiem
Po jedzonku obowiązkowy spacerek plażą.
A na dzień dziecka ponownie morze. Najpierw Gdynia, skwer Kościuszki. Dużo atrakcji dla dzieci. A potem do Rewy, na smaczną rybkę i trochę na plaże pomoczyć nogi.