Zoo Oliwa

Zuzia uwielbia zwierzaczki. W związku z tym w jeden z majowych weekendów wybraliśmy się do Zoo w Oliwie. Muszę przyznać, że od ostatniego czasu gdy tam byłem, sporo się zmieniło. Wszystko ładnie się rozbudowuje, wybiegi i klatki są coraz większe i lepsze, a dodatkowo też mogliśmy podziwiać nowych mieszkańców Zoo – żyrafy. Zuzi bardzo się podobało, zwłaszcza karmienie zwierząt w małym zoo, ale na koniec już zasnęła. Zapomnieliśmy, że zoo w Oliwie zajmuje tak wielki obszar i jego obejście zajmuje wiele godzin.

Aktualizacja: Ania przypomniała mi o ciekawym zdarzeniu. Gdy podeszliśmy do kangurów (a właściwie to przy płocie stały wtedy walabie), Zuzia rzuciła do jednego „A pamiętasz? pamiętasz jak byłeś w Australii?” :)

Olpuch

W dzieciństwie jeździłem na obozy do Olpucha. To mała miejscowość kawałek za Kościerzyną, piękne lasy, świetne jeziora. Po powrocie do Polski wybraliśmy się tam na jedną z pierwszych wycieczek.