Tasmania dzień 7 i ostatni
Ostatniego dnia pozostało nam dojechanie z Coles Bay do Hobart, zdanie samochodu i powrót do Melbourne.
Nie mieliśmy już żadnych szczególnych planów na ten dzień. Chcieliśmy zatrzymać się jedynie na jakiejś plaży. Wschodnie wybrzeże Tasmani prezentowało się bardzo interesująco, zwłaszcza, że pogoda dopisywała i świeciło słoneczko. Ostatecznie dotarliśmy na plażę o nazwie 7 Mile Beach, tuż przed samym lotniskiem w Hobart.
Tygodniowy pobyt na Tasmanii dostarczył nam wielu wspaniałych wrażeń. Trafiliśmy na wyjątkowo ładną pogodę, ale poznaliśmy też prawdziwe oblicze tasmańskiej pogody. Zobaczyliśmy diabły tasmańskie, niestety nie na wolności.
Tasmania bardzo podobała nam się ze względu na swoją różnorodność: góry, plaże, lasy deszczowe, jeziora, rzeki i wodospady. Widoki są na prawdę przepiękne i jest względnie pusto, nie ma zatłoczenia i nadmiaru turystów. W skrócie: bardzo udany urlop.
Wszystkie zdjęcia z ostatniego dnia dostępne w GALERII.



dzieki za relacje, czekalem na kolejne dni.
Swietna wyprawa, swietne foty, swietna modelka.
Znakomite ujecia Lake StClai i Dove. (nam nie dane bylo zobaczyc w pelnej okazalosci, mielismy wiecej szczescia w Wineglass Bay). najciekawsze zdjecie relacji : DSC_1001.jpg (lokal punk jeszcze byl niezly)
pozdro
A ta świetna modelka to moja żona czy córka?