Home > Australia, Fotografie | > Ostatnie tygodnie w telegraficznym skrócie

Ostatnie tygodnie w telegraficznym skrócie

Marzec 13th, 2009

Koniec naszego pobytu w Melbourne zbliża się wielkimi krokami. W związku z tym ostatnie tygodnie stały głównie pod znakiem przygotowań, ale również koncertów, wystaw i festiwali.

W pierwszej kolejności był koncert w Sidney Myer Music Bowl. Będę trochę leniuszkiem i polecę opis wydarzenia na blogu Ani i Pawła. Wiadomość o koncercie dostaliśmy od Moniki i Przemka.

Kolejne wydarzenie to targi motoryzacyjne MotorShow. Ja chciałem popatrzeć sobie na najnowsze modele znanych marek (głównie tych rzadko spotykanych na drogach, jak Lambo czy Lotus), a Magda wybierała sobie auto :) Poza sportowymi wypasami moje ulubione marki na tej wystawie to BMW (w szczególności 3 coupe) i Audi (S5 i R8). Najnowsze modele tych parek są po prostu prześliczne :)

Kolejne wydarzenie to trzęsienie ziemi. Tydzień temu nagle poczuliśmy wstrząsy. W pierwszej chwili nie zorientowaliśmy się co się dzieje, ale oglądając wiadomości kilka minut później nie mieliśmy już żadnych wątpliwości. Wstrząs miał siłę 4.6 w skali Richtera i objawił się lekkim, kilkunasto sekundowym drganiem budynku. Wrażenie podobne jak podczas wstrząsów w Polsce północnej kilka lat temu.

Ostatni weekend natomiast to Moomba Waterfest. Jest to jeden z najdłużej odbywających się festiwali w Australii (od 1955), co roku z okazji dnia pracy (drugi poniedziałek Marca w stanie Victoria). Z tej okazji organizowana jest parada (Australijczycy uwielbiają parady), zawody narciarzy wodnych, pokazy sztucznych ogni, skoki do wody (coś jak zawody RedBull’a), są karuzele, loterie gdzie można wygrać misie i duuuużo muzki na żywo. Dla nas Moomba upłynęła głównie pod znakiem karuzeli – spodobało się pewnej małej dziewczynce. Usłyszeliśmy też bardzo interesujący zespół Megahorns.

Poza tym troche korzystaliśmy z parków, a dziewczyny dodatkowo z plaży i placów zabaw. Zapraszamy serdecznie na naszą Picasę, gdzie można znaleźć więcej zdjęć.

Nam pozostało pakowanie, dopinanie ostatnich szczegółów powrotu i wyjazdu i sprzedaż mebli. Musimy się jeszcze zastanowić, co chcemy przed wyjazdem zobaczyć w okolicy.

Zakupiliśmy też bilety na F1 :-) Wpadniem z polską flagą pomachać Robertowi :-)

A za trzy tygodnie pierwsze relacje z ojczyzny :-)

Australia, Fotografie |

  1. Marzec 16th, 2009 at 04:15 | #1

    Ostatnie zdjecie jest rewelacyjne

  2. Marzec 18th, 2009 at 08:29 | #2

    Nie wiem czy będę się w stanie przestawić, jak będziecie pisać z Polski…

  1. No trackbacks yet.