Ostatnie tygodnie w telegraficznym skrócie

Koniec naszego pobytu w Melbourne zbliża się wielkimi krokami. W związku z tym ostatnie tygodnie stały głównie pod znakiem przygotowań, ale również koncertów, wystaw i festiwali.

W pierwszej kolejności był koncert w Sidney Myer Music Bowl. Będę trochę leniuszkiem i polecę opis wydarzenia na blogu Ani i Pawła. Wiadomość o koncercie dostaliśmy od Moniki i Przemka.

[simage=7052,512,y,left]

Kolejne wydarzenie to targi motoryzacyjne MotorShow. Ja chciałem popatrzeć sobie na najnowsze modele znanych marek (głównie tych rzadko spotykanych na drogach, jak Lambo czy Lotus), a Magda wybierała sobie auto :) Poza sportowymi wypasami moje ulubione marki na tej wystawie to BMW (w szczególności 3 coupe) i Audi (S5 i R8). Najnowsze modele tych parek są po prostu prześliczne :)

[simage=7076,512,y]

Kolejne wydarzenie to trzęsienie ziemi. Tydzień temu nagle poczuliśmy wstrząsy. W pierwszej chwili nie zorientowaliśmy się co się dzieje, ale oglądając wiadomości kilka minut później nie mieliśmy już żadnych wątpliwości. Wstrząs miał siłę 4.6 w skali Richtera i objawił się lekkim, kilkunasto sekundowym drganiem budynku. Wrażenie podobne jak podczas wstrząsów w Polsce północnej kilka lat temu.

Ostatni weekend natomiast to Moomba Waterfest. Jest to jeden z najdłużej odbywających się festiwali w Australii (od 1955), co roku z okazji dnia pracy (drugi poniedziałek Marca w stanie Victoria). Z tej okazji organizowana jest parada (Australijczycy uwielbiają parady), zawody narciarzy wodnych, pokazy sztucznych ogni, skoki do wody (coś jak zawody RedBull’a), są karuzele, loterie gdzie można wygrać misie i duuuużo muzki na żywo. Dla nas Moomba upłynęła głównie pod znakiem karuzeli – spodobało się pewnej małej dziewczynce. Usłyszeliśmy też bardzo interesujący zespół Megahorns.

[simage=7081,512,y]

[simage=7090,512,y]

Poza tym troche korzystaliśmy z parków, a dziewczyny dodatkowo z plaży i placów zabaw. Zapraszamy serdecznie na naszą Picasę, gdzie można znaleźć więcej zdjęć.

Nam pozostało pakowanie, dopinanie ostatnich szczegółów powrotu i wyjazdu i sprzedaż mebli. Musimy się jeszcze zastanowić, co chcemy przed wyjazdem zobaczyć w okolicy.

Zakupiliśmy też bilety na F1 :-) Wpadniem z polską flagą pomachać Robertowi :-)

A za trzy tygodnie pierwsze relacje z ojczyzny :-)

2 myśli nt. „Ostatnie tygodnie w telegraficznym skrócie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>