Kolejny dzień urlopu spędziliśmy w parku Freycinet. Miało być pięknie i słonecznie, piaszczyste plaże, błękitna woda. Ale tego dnia pogoda była iście Tasmańska …
Na początek pojechaliśmy nad Wineglass Bay. Jest to najbardziej znane miejsce w tym parku i jedno z najpopularniejszych na Tasmanii. Plaża nad tą zatoką znalazła się w pierwszej dziesiątce najpięknieszych plaż na świecie wg. jakiegoś amerykańskiego magazynu. Na pewno odwiedzali ją podczas ładniejszej pogody
Nam trochę chmury i deszcz popsuły odbiór, ale i tak nam się podobało.
Dojście na plażę wiedzie przez punkt widokowy. Tak więc trasa wiedzie najpierw niezły kawałek pod górę, a potem stromym zejściem na plaże (a później w drodze powrotnej to samo).
[simage=6979,512,y]
[simage=6980,512,y]
Na plaży Zuzia zaprzyjaźniła się z małym wallaby (taki torbacz, który wygląda jak mały kangur). Był teoretycznie dziki, ale sądząc po tym, jak podchodził do ludzi to regularnie bywał dokarmiany.
[simage=6983,512,y]
[simage=6986,512,y]
[simage=6991,512,y]
Po Wineglass Beach wróciliśmy do Coles Bay, zjedliśmy obiadek nad wodą, odpoczęliśmy i następnie wybraliśmy się pospacerować bo pobliskich plażach. Głównie kamienistych, ale bardzo urokliwych. Podjechaliśmy nad Honeymoon Bay, gdzie podziwialiśmy pokaz deszczowych chmur.
[simage=6995,512,y]
[simage=7000,512,y]
[simage=7002,512,y]
[simage=7015,512,y]
[simage=7020,512,y]
Wszystkie zdjęcia dostępne w GALERII.
to ciekawe ze kangur tak do dziecka podchodzi, ze dziecko sie nie boi to wiem, ale ze zwierzaki sie ludzi nie boja. Hmm choc tu tez saren i innego zwierza wiele i tez codzien rano kolo mnie przy samej drodze stoja a i do ludzi nie raz podejda
zdjęcie dzieciaka z kangurkiem … wypas
Niesamowite, u nas na plaży karmi się łabędzie, a u Was kangury