Na czwarty dzień pobytu na Tasmanii mieliśmy zaplanowany najdłuższy odcinek trasy. Kilometraż może nie aż tak duży, ale Tasmanii to na prawdę sporo.
Z rana wyruszyliśmy ze Strahan, w kierunku Zeehan, a następnie odbiliśmy na „autostradę” w kierunku Launceston. Tam mieliśmy zaplanowany kolejny nocleg. A po drodze góry, doliny, niesamowite widoki. Tego dnia spotkaliśmy na trasie wielu rowerzystów. Podziwiam ich na prawdę mocno. Rowery zapakowane kilkoma torbami, trasy górkie kręte i strome, a odległości między jakimikolwiek osadami na prawdę nie małe (jak na rower). Mimo tego twardo brną przed siebie.
Inna rzecz, jaka nas bardzo tego dnia zaskoczyła, to pola golfowe. Jechaliśmy sobie kilkadziesiąt kilometrów przez lasy i góry, a tu nagle pojawia się pole golfowe. Myślałem, że to oznaka zbliżającego się miasteczka. Nic bardziej mylnego. Mijaliśmy pole golfowe, a dalej nic, zero. Przez następne kilkadziesiąt kilometrów
Około południa zbliżyliśmy się do celu na ten dzień – Cradle Mountain. Zaplanowaliśmy sobie kilka spacerków w pobliżu jeziora Dove leżącego u podnóża góry. Jak wyczytaliśmy w przewodniku, w tych stronach jest tylko 10 słonecznych dni w ciągu roku
Mieliśmy duże szczęście, żeby trafić na taką pogodę.
[simage=6826,512,y]
[simage=6829,512,y]
Wokół jeziora można przejść malowniczym szlakiem. My jednak się na niego (w pełni) nie wybraliśmy. Zaliczyliśmy tylko mały kawałek. Pomoczyliśmy nogi w zimnej wodzie i zawróciliśmy.
[simage=6835,512,y]
[simage=6838,512,y]
Następnie wybraliśmy się do pobliskiego lasu deszczowego (kolejnego). Ten był chyba najdzikszy ze wszystkich, które widzieliśmy. Apart totalnie mi się pogubił od nadmiaru zieleni, a moje zabiegi na komputerze nie poprawiły zbytnio sprawy. Tam było na prawdę zielono, może nie do końca jak na tych zdjęciach
[simage=6843,512,y]
[simage=6844,512,y]
[simage=6849,512,y]
Ostatnim spacerkiem był Enchanted Walk. Krótka wyprawa wzdłuż stumienia, po drodze były 2, a może i 3 „tunele” dla dzieci, z malunkami różnych zwierzaków. Zuzi i tak bardziej podobała się spacerująca w pobliżu żywa kolczatka
[simage=6854,512,y]
[simage=6858,512,y]
[simage=6859,512,y]
[simage=6861,512,y]
Po spacerkach zdjedliśmy obiad w punkcie informacyjnym. Z tego miejsca też ruszają wycieczki na Overland Track. Jest to 6 dniowa trasa, 65 km przez góry. Od Lake Dove, do Lake St Claire (gdzie byliśmy wcześniej). Jest to chyba największa atrakcja trekingowa Tasmanii. Może kiedyś się na tą trasę wybierzemy
Wszystkie zdjęcia dostępne w GALERII.
wszytkie zdjecia sa super, to nie bede do kazdego pisal ze SUUUUPER
kurcze fajna ta Australia, zreszta ja mam serdecznie dosc patrzenia na drapacze chmur i beton wokolo