Pozdrawiamy serdecznie z Tasmanii. Obecnie jesteśmy w Strahan, za zachodnim wybrzeżu, na najbardziej internetowym kempingu – Wifi na całości (ale płatne
).
Dotychczas byliśmy w Hobart, gdzie policjant zawiózł nas na zakupy. Później na Mt Wellington z widokiem na Hobart, Russell Falls, Horseshoe Falls, Lake St Clair, Nelson Falls i Queenstow (górnicze miasto co wygląda jak z Marsa).
Kuchnia na kółkach (czy tam living room, czy bedroom jak kto woli) sprawuje sie dobrze, troche buja na zakrętach i gary w szafkach stukają.
Tasmańskie highway mają w nazwie „high” chyba od wysokiej ilości zakrętów – na pewno nie od prędkości.
Po powrocie szczegółowa relacja + zdjęcia. Pozdrawiamy.