Wigilia

W ostatnim poście pisaliśmy, że te Święta będą dla nas wyjątkowe.

I faktycznie były. Daleko od domów, daleko od rodzin i temperatura jakaś taka mocno dodatnia :-) Wigilię spędziliśmy w polsko-amerykańskim towarzystwie w domu Ludwiki i Marcina. Chcielibyśmy w tym miejscu Ludwice i Marcinowi serdecznie podziękować za organizację Wigilii.

[simage=6137,512,y]

O przygotowaniach jedzenia też już pisaliśmy, ale na samej Wigilii były nie tylko ruskie pierogi (z Ricottą). Był super bigosik, rybka w kilku wydaniach, krokiety, sałatki i super ciasta.

[simage=6138,512,y]

Na pierwszą gwiazdkę nie czekaliśmy, tutaj wszystko przecież stoi na głowie i na pierwszą gwiazdkę dzieciaki pewnie by się nie doczekały. Tak więc nieco wcześniej zajechał do nas swoim czerwonym Ferrari Święty Mikołaj/Gwiazdor (Ferrari nikt nie widział, ale kto by Świętemu nie uwierzył).

[simage=6141,512,y]

Największą radość miały oczywiście dzieci, które nie nadąrzały z otwieraniem kolejnych prezentów.

[simage=6165,512,y]

Zuzia dostała nowe lale, Krzysia i Mikiego, kuchnię (z pomocą której codziennie nam gotuje różne przysmaki) i wspaniałe książeczki. Radości było tyle, że poszła spać około drugiej w nocy :-)

Mimo, że daleko od domu, Wigilia była przesympatyczna. Dziękujemy wszystkim :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>