Pozdrawiamy serdecznie z Tasmanii. Obecnie jesteśmy w Strahan, za zachodnim wybrzeżu, na najbardziej internetowym kempingu – Wifi na całości (ale płatne ).
Dotychczas byliśmy w Hobart, gdzie policjant zawiózł nas na zakupy. Później na Mt Wellington z widokiem na Hobart, Russell Falls, Horseshoe Falls, Lake St Clair, Nelson Falls i Queenstow (górnicze miasto co wygląda jak z Marsa).
Kuchnia na kółkach (czy tam living room, czy bedroom jak kto woli) sprawuje sie dobrze, troche buja na zakrętach i gary w szafkach stukają.
Tasmańskie highway mają w nazwie “high” chyba od wysokiej ilości zakrętów – na pewno nie od prędkości.
Po powrocie szczegółowa relacja + zdjęcia. Pozdrawiamy.
Już jutro 17 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przez ostatnie 4 lata miałem okazję aktywnie w tym uczestniczyć grając na różnych koncertach – za pierwszym razem z zespołem Elips, a potem 3 finały razem z Hype.
Niestety w tym roku jesteśmy daleko od Polski. Na szczęście jest internet, więc na pewno wspomożemy fundację.
Zuzia w parę minut po porodzie leżała na specjalnym ogrzewanym łóżeczku dla noworodków zakupionym przez fundację Jurka Owsiaka – to tylko wzmocniło moje postanowienie wspierania tej fundacji.
W ramach poszerzania wiedzy na temat fotografii czytałem troszkę o działaniu światłomierza w aparacie. Polecam zapoznanie się z tym artykułem. Warto także samodzielnie wykonać zaprezentowane w nim ćwiczenie – pozwala zrozumieć skąd biorą się problemy na naszych zdjęciach robionych naszymi wspaniałymi cyfrakami