W ostatni dzień długiego październikowego weekendu zabraliśmy rodzinkę na Great Ocean Road.
Niestety tego dnia pogoda nie powalała, było pochmurnie i padało. Trasa od Torquey do Appolo Bay jest ładna i urokliwa, nawet w taką pogodę. Kręta droga, zatoczki i zbocza wzgórz wpadające do oceanu (podobnie jak na południe od Neapolu i w Chorwacji – tylko, że europejskie widoczki są znacznie piękniejsze). Szkoda, że ten kręty odcinek jest taki długi – przy tak niskiej średniej prędkości strasznie się to ciągnie, jest uciążliwe dla kierowcy, a dla pasażerów chyba jeszcze bardziej
W Apollo Bay zatrzymaliśmy się na chwilkę na tankowanie i drugie śniadanie.
[simage=5823,512,y]
[simage=5827,512,y]
[simage=5830,512,y]
A później było już standardowo. Dwunastu Apostołów:
[simage=5831,512,y]
[simage=5845,512,y]
Pierwszy przystanek za Dwunastoma Apostołami (ktoś wie czy ma jakąś swoją nazwę?). Ten punkt pomineliśmy przy czerwcowej wycieczce. A szkoda, bo okazało się, że jest to jedno z niewielu miejsc na trasie gdzie można zejść na plażę:
[simage=5848,512,y]
[simage=5856,512,y]
A później The Arch i London Bridge:
[simage=5861,512,y]
[simage=5867,512,y]
Do Melbourne wróciliśmy trasą A1, z dala od wybrzeża. Jest znacznie spokojniejsza i mniej kręta i można podziwiać wiejskie, australijskie widoczki.
Wszystkie zdjęcia tradycyjnie dostępne w galerii Great Ocean Road.
Kurczaki, wspaniałe okolice, te skały nad morzem. Szkoda, że to nie na kontynencie europejskim
No te akurat na europejskim niestety nie są, ale jest dużo więcej ciekawych widoczków
Osobiście, jak już pisałem w poście, polecam Chorwację.
Byliśmy przed ślubem, 2 lata temu w Chorwacji, ale transport głównie via tamtejsze PKS-y, więc widzieliśmy to na co pozwolił czas (2 tyg) i transport. (na odcinku Split – Dubrovnik tylko zza szyby).
Na plaży w okolicach Trogiru, więc tak cudnych widoków nie było
Teraz jak tylko trochę nasza pociecha podrośnie (może te wakacje?) zamierzamy autkiem skoczyć na Bałkany, i m.in. odwiedzić Makarską, głównie z powodu dużej różnicy wysokości.
Ogólnie co widzieliśmy można zobaczyć w albumie zdjęć: http://zdjecia.kaminscy.com/2006HolidaysBalkans