Home > Australia, Fotografie | > Wilsons Promontory

Wilsons Promontory

Grudzień 6th, 2008

25 października wybraliśmy się z rodzinką do Wilsons Promontory.

Wilsons Promontory to półwysep – najdalej wysunięta na południe część kontynentalnej Australii, dalej jest tylko Tasmania a potem śnieg :) O Wilsons Promontory pisał już Dawid i Dorota oraz Michał. Praktycznie cały obszar półwyspu to park narodowy. Wjazd na teren parku kosztuje 10$. Nas interesowało dojechanie do Tidal River – „miejscowości” znajdującej się u ujścia rzeki Tidal. Jest tam pole namiotowe, jakaś knajpka i niewiele poza tym :-) Jest to miejsce startowe większości wycieczek. My na początek wybraliśmy się na Mt. Oberon – jeden z najwyższych szczytów w okolicy.

Widoczki z góry są wspaniałe. Większość podejścia to po prostu szutrowa droga (śmiało można jechać wózkiem, my niestesty popełniliśmy błąd i wózek zostawiliśmy – większość trasy Zuzka była na rękach). A że było gorąco to wycisk był niezły.

Po zejściu z góry wybraliśmy się na tradycyjne australijskie hamburgery (chociaż nie, nie miały chyba buraka, nie pamiętam). Kolejnym planem wycieczki były plaże. PIerwsza to Squeky Beach. Wyróżnia się w okolicy, gdyż zamiast tradycyjnego piachu jest tam czysty kwarc. Plaża jest prawie biała i niesamowicie skrzypi gdy się po niej chodzi (stąd jej nazwa). Można tam wejść na fajne skałki i zobaczyć schowaną kawałek dalej śliczną, odludnioną zatoczkę. Na samej Squeky Beach, gdy się tam pojawiliśmy, odbywał się ślub :-) Kilkadziesiąt osób w wieczorowych strojach i na bosaka :-) Na prawdę świetny widok :-)

Na zachód słońca wybraliśmy się kawałek dalej na Whisky Beach. Nie wiem skąd ta nazwa, brązowego napoju tam dostaćnie można było :-) Niestety trochę chmurki zasłoniły horyzont, więc zachodu nie zobaczyliśmy, ale i tak było pięknie :-)

Wszystkie zdjęcia do zobaczenia w galerii WILSONS PROMONTORY.

Australia, Fotografie |

  1. No comments yet.
  1. No trackbacks yet.