Home > Australia, Fotografie | > NT Dzień 8: Ubirr, Spectacular Jumping Crocodiles

NT Dzień 8: Ubirr, Spectacular Jumping Crocodiles

Wrzesień 3rd, 2008

Dzień 8 był ostatnim dniem urlopu. Pozostała nam już tylko trasa powrotna do Darwin.

Wstaliśmy w miarę wcześniej, aby jeszcze raz podjechać na Ubirr. Magda i Dorota tam z nami nie były, a stwierdziliśmy, że jest to miejsce warte odwiedzenia, nawet ponownego. Zuzi bardzo podobała się wspinaczka na skały Ubirru. Tym razem było więcej chmur i inna pora dnia, więc my mogliśmy obejrzeć widoczki w nieco innym świetle.

Po Ubirr ruszyliśmy w trasę. Do Darwin mieliśmy około 250 km. Po drodze wpadliśmy jeszcze na mały show – Spectacular Jumping Crocodiles. Był to około godzinny rejs po rzece, w której mieszkają sobie krokodyle różańcowe. Są to największe krokodyle na świecie i z bliska na prawdę budzą respekt. Podczas rejsu jeden z panów przywiązywał do kija kawałek mięsa i wystawiał nad wodę. Krokodyle są już na tyle przyzwyczajone do tego przedstawienia, że wypływają już jak usłyszą silnik łodzi. Kilka z nich pokazało nam się dość dobrze wyskakując ponad wodę, żeby złapać mięso. Był jeden młodszy krokodyl, który już był duży. Był krokodyl inwalida, bez jednej łapy. Był też jeden staruszek, który był największy i najbardziej przerażający. Był nie tylko długi ale i strasznie szeroki. Na pysku miał wiele blizn i widać było, że niejedno w życiu przeszedł. Ten krokodyl zrobił na mnie największe wrażenie. Gdy go zobaczyłem, zrozumiałem jak kruchym i bezbronnym stworzeniem jest człowieczek (bez broni palnej w ręku) :)

Po krokodylach dojechaliśmy spokojnie do Darwin. Szybki prysznic, parę fotek zachodu słońca i na miasto. W właściwie to do knajpki na nabrzeżu na obiado-kolację. A potem do hotelu spać, bo samolot do Melbourne już o 6 rano.

Więcej fotek można zobaczyć w galerii z Ubirr i krokodyli oraz z Darwin.

Australia, Fotografie |

  1. Wrzesień 4th, 2008 at 00:08 | #1

    zdjecie krokodyla wyglada eXtra,

  1. No trackbacks yet.