iPhone 3G w Australii

Dziś pojawiły się pierwsze (publiczne) informacje, jak będą wyglądały ceny iPhone’a w Australii.

Ceny Vodafone

Ceny Optus

Ceny Telstra

Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że dla mnie byłaby to inwestycja około 800$. Mogłbym wybrać prepaid’a w Optusie lub wziąć kontrakt. Przy kontrakcie wersje 8GB można dostać poniżej 200$ (można to rozłożyć na raty razem z rachunkiem). Jednak po opłaceniu kosztów zerwania kontraktu (w Australii będę jeszcze przez 8 miesięcy tylko), wyjdzie mniej-więcej na to samo.

Niestety to trochę drogo. Natomiast bardzo przystępne robią się ceny poprzedniego iPhone’a na eBay’u :)

Google Reader i del.icio.us

Jakiś czas temu napisałem krótkiego posta na temat Google Reader. Reader’a używam do subskrybowania różnych źródeł informacji, głównie techniczne artykuły i blogi, ale również blogi znajomych, stronki o fotografii i Australii. Reader nietylko pomaga mi śledzić zmiany na stronach, ale również pomaga mi zorganizować artykuły, które chciałbym przeczytać (a nie wyrabiam się z czytaniem ich na bieżąco). Ciekawe artykuły oznaczam jako przeczytane, ale dodaje im gwiazdkę. Dzięki temu w każdej chwili mogę wrócić do artykułów ogwiazdkowanych i doczytać to co chciałem.

Problem pojawia się, gdy dostanę od kogoś linka mailem, na GG, albo wyszukam stronkę w inny sposób (spoza Reader’a). Chciałbym, żeby była ona jakoś dostępna w Readerze, razem z pozostałą listą do przeczytania.

Jak to robię?

  1. Dodaję wyszukaną stronkę do del.icio.us. Onzaczam ją tagiem README. Mam zainstalowany plugin w firefoxie, więc jest to kwestia dwóch kliknięć.
  2. del.icio.us potrafi generować RSSy dla wybranego taga.
  3. RSSy dla taga README subskrybuje w Readerze.

W ten sposób po dodaniu strony do del.icio.us z odpowiednim tagiem pojawia mi się ona w Readerze. Mogę ją sobie później oznaczyć gwiazdką i zostawić do przeczytania na później. Cała lektura jest w jednym miejscu :-)

Oczywiście podobną sztuczkę można zrobić z innymi czytnikami, czy innymi stronkami typu del.icio.us. A jak Wy organizujecie swoje czytanie? ;-)

blip.pl

Jakiś czas temu na moim blogu pojawiła się „wklejka” BLIPa. Mała informacja dla tych, którzy nie wiedzą czym jest BLIP. BLIP (Bardzo Lubię Informować Przyjaciół) jest prostym systemem, dzięki któremu możemy przekazywać szybko informacje naszym znajomym co robimy. Pisać możemy przez stronkę, Gadu-Gadu, SMSy i inne. Inne osoby, które sa zarejestrowane na BLIPie mogę nas obserwować i otrzymywać powiadomienia o naszych komunikatach. Dzięki temu wszyscy mogą być informowani, co aktualnie porabiamy.

Jest to całkiem ciekawa i coraz popularniejsza forma komunikacji. Często BLIP jest wykorzystywany również jako mini blog, do publikowania różnych myśli, zdjęć, linków do ciekawych stron, itp. Zarejestrowałem się głównie po to, żeby zobaczyć o co chodzi, ale idea coraz bardziej zaczyna mi się podobać :) Jeśli chcecie otrzymywać informacje z mojego BLIPa zarejestrujcie się i dodajcie mnie do obserwowanych. Możecie oczywiście zaglądać też na moją stronkę i tam śledzić wpisy (i przy okazji poklikać troche w reklamy :D ).

Java: Pit Falls in Java Development

Trafiłem wczoraj na ciekawy blog: Pif Falls in Java Development. Autorzy bloga opisują różne problematyczne sytuacje w tworzeniu aplikacji Java. Podają też swoje propozycje rozwiązań. Mnie w szczególności zainteresował artykuł J2EE Aplications and Clusters. Właśnie z podobnymi problemami walczymy ostatnio w pracy. W pierwszej fazie aplikacja była przygotowana do działania na jednej maszynie, jako jednowątkowa. Na drugą fazę zaplanowane było uruchomienie wielu wątków na kilku maszynach (aplikacja zajmuje się przetwarzaniem dużej ilości danych).

Problem polega na tym, że projekt aplikacji dostaliśmy odgórnie od innej firmy i zajmujemy się tylko implementacją. Nie możemy modyfikować projektu (główny projektant ma chyba pewne problemy ze swoją osobowością). Projekt niestety tylko częściowo przewiduje działanie w takim środowisku, a walka z wszelkimi wyścigami i zakleszczeniami sprowadza się do wprowadzania różnych sztuczek, naciągania kodu, stosowania nie do końca idealnych i zalecanych rozwiązań. Cóż, za to nam płacą …

Pogoda w Melbourne

Większość naszych znajomych i rodziny pyta nas zawsze jaka jest u nas pogoda. Dla tych, którzy jeszcze nie zdąrzyli zapytać krótki opis:

Aktualnie mamy w Australii zimę. Właśnie zaczął się najzimniejszy miesiąć. Melbourne jest australijskim biegunem zimna (no może poza Tasmanią, ale to wyspa, rządzi się innymi prawami). Zima tutaj oznacza:

  • więcej pochmurnych dni (a w zasadzie większość)
  • silne wiatry (potrafią być bardzo silne, a jak wieje, to nie chwile, tylko cały dzień)
  • deszcze, niezbyt częste i niezbyt ulewne, ale są
  • temperatura rano to okolice 4-5, czasami 7-8 stopni.
  • temperatura w ciągu dnia to ok. 15 stopni. Zdarzają się dni cieplejsze, dobija do 17-18 stopni.
  • temperatura odczuwalna z racji wiatru i mrzawek jest znacznie niższa

Tak więc ogólnie jest całkiem znośnie, tutejsza zima przypomina mi polski październik. Najważniejsze, że teraz dni się robią coraz dłuższe i niedługo zacznie się robić cieplej :-)