Tydzień temu w sobotę planowaliśmy wybrać się do Brighton na plażę. Niestety dopiero na stacji kolejki dowiedzieliśmy się, że jest remont trasy i na pewnym odcinku pociągi nie kursują. Szukaliśmy zastępczego autobusu, ale nie udało nam się. Wsiedliśmy więc w najbliższy tramwaj i dojechaliśmy do końca trasy – do Glen Iris.
Na miejscu okazało się, że nie ma tam nic specjalnego – na nic nie liczyliśmy, w końcu pojechaliśmy tam w ciemno
Pospacerowaliśmy sobie po znalezionym tam parku (znajdującym się tuż koło autostrady), a później wróciliśmy do domu. Kilka fotek poniżej.
[simage=3925,512,y]
[simage=3926,512,y]
[simage=3928,512,y]
[simage=3929,512,y]
[simage=3930,512,y]
[simage=3931,512,y]
[simage=3932,512,y]
Faktycznie nic wielkiego nie trzeba – Zuzia w każdej scenerii się interesująco prezentuje;)