Wczoraj w końcu dostaliśmy nasze rzeczy z Polski. Paczka „szła” 3 miesiące (kartony zostały zabrane dwa dni przed naszym odlotem, w ostatni dzień marca). 3 miesiące ! Niestety tak wygląda transport morski. Szkoda tylko, że o faktycznym oczekiwanym czasie transportu dowiedzieliśmy się dopiero, gdy zabierali nasze rzeczy. Do tego momentu wiedzieliśmy, że będzie to ok. miesiąca. Gdybyśmy znali faktyczny czas transportu, troszkę inaczej byśmy przygotowali zawartość. Teraz mamy np. 2 żelazka
Warto też wspomnieć, że transport dotarł do Melbourne 7 czerwca. Potem były formalności, odprawy celne, kwarantanny, itp.
No nic, nieważne. Najbardziej z paczki oczywiście cieszy się Zuza, która miała w paczce sporo zabawek (a i tak najlepsze są kartony, zdjęcia wkrótce).