Przeprowadzka na Queens Road
W końcu po dwóch tygodniach mamy internet w naszym nowym mieszkanku na Queens Road, wiec mogę uzupełnić bloga o ostatnie zdarzenia. Na początku zeszłego tygodnia była przeprowadzka.
Część rzeczy przewieźliśmy sobie do mieszkanka wcześniej. Musieliśmy fajnie wyglądać krążąc tak tramwajem tam i z powrotem z wielkimi, niebieskimi torbami IKEA. No ale wiedzieliśmy, że wszystko do jednej taxi nie wejdzie, a i tak mieliśmy wolny weekend. Ostateczna przeprowadzka nastąpiła we wtorek, pozostała część rzeczy została przewieziona taksówką. Zamówiliśmy kombii, przyjechał sedan. Prowadził Hindus, który praktycznie nie mówił po angielsku. Ale jakoś się zapakowaliśmy i dotarliśmy na miejsce. Trzeba było trochę mebelków poskręcać (jak to z IKEA bywa), a potem już tylko boskie lenistwo w nowym mieszkanku.
Mieszkanko mieści się w zupełnie nowym budynku, więc wszystko jeszcze pachnie świeżością, jest czyściutkie i błyszczące. Budynek jest codziennie dokładnie sprzątany, wszystko jest myte, pucowane, odkurzane (szkoda, że mieszkań też nie sprzątają). Zaczęliśmy już korzystać z siłowni i basenu. Jak narazie mieszka się bardzo fajnie i przyjemnie. Mamy widoczek na Albert Park (tam gdzie odbywa się Grand Prix F1) i zatokę. Jakieś 50m od domu jest przystanek tramwajowy, więc miejsce jest dobrze skomunikowane. Jedynie do sklepów mamy kawałek i trzeba sobie zrobić ładny spacerek. Dojazd do pracy do ok. 30 minut. Zobaczymy jak będzie dalej
Więcej fotek TUTAJ.