W niedzielę za namową kolegi Dawida wybraliśmy się na prawie całodniową wycieczkę do Belgrave. Jest to małe miasteczko 40 km na wschód od Melbourne. Główną (i chyba jedyną) atrakcją Belgrave jest Puffing Billy. Puffing Billy to wąskotorowa kolej parowa. Trasa wiedzie przez okoliczne miejscowości, większość czasu przez lasy, więc można sobie poobserwować roślinność. Super sprawa dla dzieciaków, dorosłym dość szybko się nudzi. Można wykupić bilety na różne miejsca docelowe, wysiadać na stacjach po drodze, zwiedzać okolice. My dojechaliśmy do Lakeside, gdzie zrobiliśmy sobie spacerek po okolicznych lasach i trochę sobie poleniuchowaliśmy na trawie. Ogólnie fajna wycieczka, odpoczęliśmy trochę od zgiełku miasta, pospacerowaliśmy wśród zieleni, a gdzie nie gdzie zobaczyliśmy pierwsze oznaki jesieni (dla tych co nie wiedzą, tutaj pory roku są „na odwrót”). Musimy chyba więcej wyjeżdżać za miasto póki pogoda fajna.
[simage=2857,512,y]
[simage=2860,512,y]
[simage=2863,512,y]
[simage=2885,512,y]
[simage=2891,512,y]
[simage=2899,512,y]
[simage=2925,512,y]
[simage=2938,512,y]
Mój drogi kolego
Czy ty robisz tam coś oprócz podróżowania i zwiedzania?
Ciągle tylko oglądam fotki ze zwiedzania kolejnych miejsc
A jak znajdujesz czas na prace? 
Pozdrowionka.
No trochę się szkolę, ale właściwa praca jeszcze się nie zaczęła
Tak więc korzystamy do oporu