Wynajem mieszkania w Melbourne c.d.

Sobotnie przedpołudnie minęło nam znowu na oglądaniu mieszkań do wynajęcia.

Najpierw może parę słów na temat jak to w Melbourne wygląda. Otóż praktycznie wszystkie mieszkania wynajmuje się przez agentów (są ich mnóstwo). Praktycznie nie ma prywatnych ogłoszeń, widziałem takich może z 5 (a codziennie pojawiają się ich setki). Większość mieszkań jest nieumeblowanych (na co trochę się nacięliśmy oglądając ogłoszenia w Polsce – fotki są z meblami, ale jeśli nie jest wyraźnie zaznaczone w ogłoszeniu, że jest FURNISHED, to mebli na pewno nie ma). Czasami są ogłoszenia z opcją umeblowania lub można wynająć meble od firmy tym się zajmującej. Taka przyjemność zazwyczaj kosztuje od 150-200 dolarów za tydzień :) Można też kupić od firmy komplet umeblowania, np. za 10000 dolarów można umeblować dwupokojowe mieszkanko, od mebli aż po widelce i noże, żelazko itp. Wygodne dość dla osób kupujących mieszkanie pod wynajem. W przypadku mieszkań nieumeblowanych ceny są zazwyczaj ok. 100-150 dolarów za tydzień niższe.

Co do oglądania mieszkań, to są różne podejścia. W większości godziny inspekcji są z góry ustalone i o wyznaczonej godzinie trzeba się stawić. Zazwyczaj otwierają mieszkanie na 15-30 minut i koniec :) Trzeba na prawdę się spieszyć z oglądaniem. W przypadku mieszkań umeblowanych zawsze oglądanie jest z agentem (dość oczywiste ;) . Gdy mieszkanie jest puste to często można u agenta zostawić dokument ze zdjęciem i zazwyczaj 50 dolarów depozytu i samodzielnie z kluczami wybrać się na oglądanie mieszkania.

Gdy już wypatrzymy swoje mieszkanko, trzeba złożyć aplikację do agenta. Niektórym agentom wystarcza dokument ze zdjęciem i zaświadczenie z banku, że mamy konto. Inni agenci mają trochę bardziej „popaprane” zasady. Np. MICM każdy z dostarczonych dokumentów punktuje (np. 20 pkt. za paszport, 20 za prawo jazdy, 50 za rachunki z poprzedniego wynajmuj, itp.). Trzeba uzbierać co najmniej 100 pkt. żeby aplikować. Jest to dość trudne jeśli jeszcze w Australii się nie mieszkało i nie jest się obywatelem Australii. Ale przy odrobinie zbierania papierów można sobie z tym poradzić.

Agent po zebraniu aplikacji przekazuje je wynajmującemu, a ten wybiera sobie, komu mieszkanie chce wynająć. W między czasie agent sprawdza kandydatów. Jeśli może, to dzwoni to firmy potwierdzić zatrudnienie, itp. Zazwyczaj w przeciągu 2-3 dostaje się odpowiedź.

Tak wygląda procedura. A nasza dzisiejsza wyprawa wyglądała tak: Najpierw wybraliśmy się na Lonsdale Street. Mieszkanko miało być umeblowane i dwupokojowe, za 375 dolarów za tydzień – to baaaardzo tanio jak na środek CBD. Inspekcja była na 10.00. Już 10 minut wcześniej przed budynkiem czekało ponad 20 osób :) Gdy już weszliśmy do środka do zebrało się ok. 40 osób (prawie sami Azjaci). Pierwszy rzut oka na mieszkanie i już wiedzieliśmy czemu takie tanie – ciemna nora, z oknami na mur po drugiej stronie. Szybki w tył zwrot i koniec oglądania. Może dobre dla jakiegoś studenciaka :) Potem wybraliśmy się na Downie Street. Inspekcja dopiero na 11.00, więc mieliśmy zapas czasu. Ten budynek jest akurat przy skrzyżowaniu głównych dróg, pociągów i tramwai, więc najbliższa okolica średnia, ale za to budynek nowy. Oglądaliśmy tam dwa mieszkanka, oba z jedną sypialnią, łazienką i otwartą przestrzenią na kuchnie, jadalnie i salon. Ładne, nowe, czyste. Jedno umeblowane, a dwa nieumeblowane. Mieszkanka fajne, widoczki też fajne. Złożymy aplikację na umeblowane i jedno nieumeblowane – miało wielki balkon :) Standardowo, jak to bywa w wieżowcach w centrum, budynek ma basen, spa, saunę, siłownie i parking podziemny. Ten akurat nie miał kortu tenisowego, bo niektóre mają :) Budynek strzeżony :)

Potem wybraliśmy się do Eureka Tower :) Tam też są wypasione mieszkanka :) Oglądaliśmy jedno nieumeblowane za 450 dolarów za tydzień, 26 piętro. Niestety będzie dostępne dopiero od czerwca. Niezły lansik, mieszkać w najwyższym budynku mieszkalnym na południowej półkuli :) Można było oglądać też inne mieszkanka w Eureka, ale już trochę poza naszym budżetem ;)

Z Eureka szybki spacerek z powrotem do CBD. Na Spencer Street jest budynek NEO (prawie każdy wieżowiec ma swoją nazwę). W NEO oglądaliśmy dwa nieumeblowane mieszkanka, za 420 i 400 dolarów za tydzień. Jedno na 21, a drugie na 29 piętrze. Mieszkanka też bardzo fajne, podobne do tych na Downie Street. Sypialnia, łazienka, Otwarta przestrzeń kuchenno-jadalnianio-salonowa. Oczywiście w obu balkonik. Budynek też nowiutki, fajnie wystylizowany :) Jedno mieszkanko miało widoczek na Telestra Dome i Docklands, drugie w drugą stronę, na CBD. Widoczki równie świetne. Budynek oczywiście wyposażony w parking, basen, siłownie, itp. :D Też złożymy na nie aplikacje.

W poniedziałek podejdę do biur zostawić zgłoszenia. Mamy nadzieję, że uda się dostać jedno z tych mieszkanek. Jeśli dostaniemy nieumeblowane, to trzeba będzie przeznaczyć trochę kaski na umeblowanie. Kilka podstawowych mebli powinno kosztować około 1300 dolarów w i …. IKEA :) Później mebelki możemy wysłać do Polski – przydadzą się :) Trzeba by też kupić pralkę i lodówkę – używane można dostać za 100-200 dolarów. Pewnie jakieś 500 dolarów zejdzie jeszcze na drobne wyposażenie – odkurzacz, parę garnków, naczyń, itp. (mogliśmy to wysłać z Polski, trochę źle to załatwiliśmy). No ale to wszystko przyda nam się później w Polsce. Resztę można kupić później.

Póki co odpoczywamy, bo zrobiliśmy kilkanaście kilometrów oglądając te mieszkania. Wieczorkiem może jeszcze jakiś spacerek, a jutro chyba wybierzemy się gdzieś za miasto :)

Jedna myśl nt. „Wynajem mieszkania w Melbourne c.d.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>