Przelot do Melbourne

Nasza podróż zaczęła się w Gdańsku, lecieliśmy samolotem Lufthansy, Canadair Regional Jet 700. Nie za duży samolocik, ale dość wygodnie. Lot był krótki, bo tylko 1 godzinkę i 15 minut. Zuzka trochę płakała przy starcie, ale to bardziej ze zmęczenia.

[simage=2310,512,y]

[simage=2311,512,y]

We Frankfurcie czekaliśmy ok. 2 godzin na następny lot. Lotnisko, największe w Europie, robi wielkie wrażenie. Musieliśmy jechać pociągiem niezłą chwilkę, żeby dostać się z przylotów na odloty, a to był na prawdę tylko fragment lotniska. Po prostu małe miasto :) Przelot do Dubaju zajął nam ok. 6 godzin, lecieliśmy Airbusem A320-200. Duże bydle :) Każdy fotel wyposażony we własny ekran, można oglądać filmy i słuchać muzyczki. Potem Dubaj :) Lotnisko równie wielkie :) Niestety za dużo Dubaju nie mieliśmy okazji zobaczyć, tylko dużo piachu dookoła :)

[simage=2320,512,y]

[simage=2321,512,y]

[simage=2322,512,y]

A dalej już tylko przelot do Melbourne, tym razem Airbus A340-500 (linie Emirates, tak jak poprzedni lot). Ten był ciut większy i lepiej wyposażony multimedialnie :) Więcej filmów na życzenie (chyba ze 100 do wyboru), pełno płyt, seriali, stacji radiowych, gier, itp. Żarcie też całkiem niezłe :) Ostatni lot trwał 12 godzin, był najdłuższy, ale ogólnie minął dobrze, Zuzka była bardzo dzielna.

Odprawa na granicy była szybka i sprawna. Myślałem, że więcej będzie tłumaczenia, dlaczego mamy jedzenie i leki ze sobą, ale wystarczyło że zgłosiliśmy posiadanie i w sumie nic więcej nie pytali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>