Melbourne przywitało nas chłodnym i pochmurnym porankiem. O 8 rano było ok. 14 stopni i nie było niestety błękitnego nieba. Miasto jest przeolbrzymie. Na razie mieszkamy w hotelu w samym centrum, w niedzielę przeprowadzka do innego, ale tej samej sieci i na tej samej ulicy
Centrum jest bardzo gwarne, mnóstwo ludzi. Nie mieliśmy jeszcze okazji pozwiedzać, zjedliśmy tylko szybkie śniadanie na mieście. Potem jak dostaliśmy już pokój w hotelu, to tylko kąpiel i spanie. Spaliśmy do 20. Jak chwile później wyszedłem do sklepu, to było ok. 20 stopni, więc cieplutko już (mimo wieczornej pory). Pokój w hoteliku jest całkiem całkiem, dobrze wyposażony. Niestety widok mamy na mur kamienicy z drugiej strony :/ No ale potem może będzie lepiej.
[simage=2335,512,y]
[simage=2337,512,y]
[simage=2341,512,y]
[simage=2347,512,y]