W piątek pożegnałem się ze swoją aktualną pracą. W WP spędziłem łacznie prawie 4 lata, w świetnej atmosferze i przy ciekawych projektach. W niedziele natomiast spotkaliśmy się na małej imprezce ze znajomymi, takie ostatnie spotkanie przed wyjazdem.
Teraz już tylko pakowanie, a potem w drogę. Jutro przyjeżda firma przeprowadzkowa, a my musimy spakować własne walizki. W środę wylot, w piątek będziemy na miejscu (biorąc pod uwagę dużą różnicę czasu „ucieknie” nam pare godzin). Najpierw krótki przelot z Gdańska do Frankfurtu. Potem robi się ciekawiej: Frankfut-Dubaj (ok. 7 godzin), 4 godziny na lotnisku w Dubaju, a potem Dubaj-Melbourne (ok. 12 godzin). 3 dni na przestawienie się i 7 kwietnia do nowej pracy.
Jak będzie, zobaczymy. Na pewno czeka nas wielka przygoda i poznanie niezłego kawałka świata…
nie wiem, jak sobie radzicie, ale ja mam całe mieszkanie zawalone gratami do pakowania
czuję, że zapomnę jakiejś ważnej rzeczy i przypomni mi się ona we Frankfurcie albo Dubaju..